Historyczne -37 tys. zł/MWh. Dlaczego ceny energii w Polsce spadły poniżej zera?
Nie mamy do czynienia z pomyłką w odczytach, lecz z efektem zmian zachodzących w krajowym systemie elektroenergetycznym. Po dołączeniu Polski do europejskiej platformy Picasso pojawiły się sytuacje, w których publikowane przez PSE raporty wyglądały na błędne – eksperci wielokrotnie je sprawdzali, oczekując korekty. Tymczasem nietypowe wartości były wynikiem działań operatora, który w określonych momentach dostosowywał parametry pracy sieci, aby zachować jej stabilność i równowagę podaży z popytem.

Źródło: Pixabay
Rekord, który nie napawa optymizmem
W dniu 30 lipca 2025 roku, między 10:00 a 10:15, na rynku bilansującym zanotowano bezprecedensową ujemną cenę energii wynoszącą prawie -37 tys. zł za megawatogodzinę. To wyjątkowe zjawisko, które zdarza się niezwykle rzadko i po raz pierwszy osiągnięto tak niski poziom ceny niezbilansowania.

Poprzednie rekordy ujemnych cen zanotowano 20 lipca, gdy wyniosły około -19 tys. zł/MWh, oraz 11 lipca, z wartością bliską -3 tys. zł/MWh. Choć ten drugi wynik wydawał się nie tak spektakularny, pojawienie się tak głębokiej ujemnej ceny po raz pierwszy wywołało zaskoczenie wśród uczestników Rynku Bilansującego. Właśnie tego dnia Polska oficjalnie przystąpiła do systemu Picasso, co od tamtej pory doprowadziło do okresowego występowania nietypowych i wcześniej niespotykanych wartości cenowych.
Program Picasso od 11 lipca 2025 roku
Od 11 lipca 2025 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) rozpoczęły pracę w ramach europejskiej platformy Picasso - zaawansowanego, międzynarodowego systemu, który automatycznie koordynuje proces odbudowy częstotliwości (aFRR) i dba o utrzymanie stabilności pracy sieci elektroenergetycznej. Picasso wraz z mechanizmem aFRR działa w skali sekundowej, co pozwala na niemal natychmiastową wymianę mocy bilansującej pomiędzy uczestnikami systemu. Wymiana ta odbywa się w oparciu o listy rankingowe ofert i z pełnym uwzględnieniem ograniczeń przesyłowych pomiędzy poszczególnymi obszarami systemu.
W praktyce oznacza to, że gdy krajowe lub regionalne rezerwy elastyczności zostaną wyczerpane, ceny niezbilansowania mogą reagować bardzo dynamicznie - zarówno spadając, jak i rosnąc do wyjątkowo wysokich poziomów w krótkim czasie. Mechanizm ten może prowadzić do gwałtownych wahań notowań na rynku bilansującym, zwłaszcza w okresach dużego obciążenia sieci lub przy nagłych zmianach generacji z OZE.
Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że od czerwca 2024 r. ceny na rynku bilansującym w Polsce ustalane są w krótszych, 15-minutowych interwałach. Zwiększa to precyzję reakcji rynku, ale jednocześnie potęguje zmienność i utrudnia przewidywanie przyszłych cen. Wcześniej ceny były ustalane w ujęciu godzinowym, co w naturalny sposób ograniczało ryzyko ekstremalnych wahań i zapewniało uczestnikom rynku większą stabilność w planowaniu strategii handlowych. Nowy model, choć bardziej zgodny z europejskimi standardami, wymaga od uczestników rynku większej elastyczności oraz szybszego reagowania na zmieniające się warunki systemowe.
Rynek bilansujący
Optymalnym celem rynku bilansującego jest utrzymanie idealnej równowagi między ilością energii wytworzonej a zużywanej, czyli osiągnięcie tzw. bilansu „na zero”. Aby zbliżyć się do tego stanu, uczestnicy rynku - zarówno wytwórcy, jak i odbiorcy - starają się jak najdokładniej prognozować swoje zapotrzebowanie oraz planowaną produkcję energii. Wprowadzenie mechanizmu Market Coupling, czyli integracji paneuropejskiego rynku bilansującego, wymusiło na Polsce dostosowanie się do standardu 15-minutowych interwałów rozliczeniowych, co zwiększa precyzję, ale jednocześnie wymaga większej elastyczności operacyjnej.
Ponieważ wyprodukowana energia elektryczna musi w danym momencie znaleźć odbiorców, każdy niedobór lub nadmiar mocy w jednym miejscu sieci musi być natychmiast skompensowany przez odpowiednie działania w innym jej fragmencie. W przypadku źródeł konwencjonalnych, takich jak energetyka węglowa, szybkie dostosowanie mocy jest szczególnie trudne - uruchamianie lub wyłączanie bloków węglowych to proces kosztowny, czasochłonny i technologicznie mało elastyczny. Z tego powodu większą rolę w krótkoterminowym bilansowaniu zaczynają odgrywać źródła elastyczne, jak elektrownie gazowe czy magazyny energii, oraz mechanizmy automatycznej regulacji.
Niskie ceny na rynku bilansującym pojawiają się często w sytuacjach nadpodaży energii, gdy dostępna moc musi zostać szybko rozdysponowana. W takich momentach bardziej opłacalne okazuje się utrzymanie bieżącej produkcji niż jej redukcja, zwłaszcza że ograniczanie generacji może wiązać się z dodatkowymi kosztami technicznymi, a w przypadku niektórych technologii także z negatywnym wpływem na środowisko (np. wzrostem zużycia paliwa przy ponownym rozruchu).
Integracja Polski z platformą Picasso pozwala na bieżącą wymianę mocy bilansującej z innymi krajami europejskimi, co zwiększa stabilność pracy systemu elektroenergetycznego i zmniejsza ryzyko przeciążeń sieci przesyłowych. Jednak mimo korzyści płynących z transgranicznej współpracy, najbardziej efektywne - zarówno kosztowo, jak i energetycznie - byłoby maksymalne wykorzystywanie bilansowania lokalnego. Ograniczałoby to konieczność przesyłania dużych nadwyżek energii na znaczne odległości, zmniejszając straty przesyłowe i poprawiając niezależność krajowego systemu elektroenergetycznego.
Rozproszone magazyny energii - klucz do stabilności systemu
Jednym z najlepszych sposobów na ograniczenie powtarzających się problemów z nadmiarem energii jest skuteczne wykorzystanie magazynów energii. W Polsce wciąż brakuje dużych, przemysłowych instalacji magazynowych, które mogłyby błyskawicznie reagować na wahania w systemie i efektywnie przechwytywać nadprodukcję. W tej sytuacji duży, wciąż niewykorzystany potencjał drzemie w magazynach domowych, które mogłyby stać się istotnym elementem krajowego miksu elastyczności.
Choć tego typu urządzenia mają ograniczoną pojemność, a ich zarządzanie wymaga dobrze skoordynowanych systemów, to zbiorcze sterowanie tysiącami takich magazynów mogłoby stworzyć rozproszoną, elastyczną sieć zdolną do stabilizowania pracy krajowego systemu elektroenergetycznego. Dzięki nowoczesnym platformom zdalnego zarządzania, domowe magazyny byłyby w stanie na bieżąco odbierać nadmiar energii lub uzupełniać jej niedobory, jednocześnie świadcząc usługi regulacyjne poprzez wyspecjalizowanych agregatorów, którzy koordynowaliby ich pracę w skali całego kraju.
Taka skala - obejmująca potencjalnie dziesiątki tysięcy urządzeń - mogłaby znacząco zwiększyć elastyczność sieci, poprawić bilansowanie lokalne i ograniczyć potrzebę przesyłu dużych wolumenów energii na dalekie odległości. Ważne jest jednak, by magazyny te nie pełniły jedynie funkcji "dużych UPS-ów" wykorzystywanych wyłącznie w przypadku awarii zasilania, ale by były aktywnie włączane w rynek energii, wspierały optymalizację zużycia w czasie rzeczywistym i umożliwiały gospodarstwom domowym czerpanie dodatkowych korzyści finansowych z uczestnictwa w usługach bilansujących.
Rezerwy w optymalizacji - rola użytkowników i technologii
Polski system energetyczny wymaga dalszych inwestycji w infrastrukturę, ale równie istotne są zmiany w podejściu do rynku bilansującego - zarówno ze strony dużych podmiotów, jak i indywidualnych konsumentów. Znacząca transformacja może rozpocząć się w naszych domach, jeśli zaczniemy świadomie zarządzać dostępnymi zasobami energii. W erze cyfryzacji urządzeń AGD oraz rosnącej popularności systemów „smart home”, efektywne i elastyczne wykorzystanie energii jest dziś bardziej osiągalne niż kiedykolwiek wcześniej.
Dzięki planowaniu zużycia oraz większemu wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii, skoki cen na rynku bilansującym mogłyby występować rzadziej i mieć mniejszą skalę. W rezultacie cały system elektroenergetyczny stałby się bardziej odporny na nagłe zakłócenia, a także zyskałby większą elastyczność, umożliwiając lepsze dostosowanie się do zmieniających się warunków pogodowych, obciążenia sieci czy dostępności generacji. Takie podejście mogłoby również przynieść korzyści finansowe odbiorcom końcowym, jednocześnie wspierając transformację w kierunku bardziej zrównoważonej energetyki.
Źródła: URE, PSE, Entsoe, Regelleistung,
Wykres: raporty.pse.pl